podsumowanie wyborów samorządowych 2010
Sprawozdanie z akcji wyborczej 2010
W s p ó l n o t y M a z o w i e c k i e j
W a r s z a w a, m a r z e c 2 0 1 1
WSPÓLNOTA SAMORZĄDOWA Województwa Mazowieckiego (w skrócie Wspólnota Mazowiecka) prowadziła akcję wyborczą 2010 roku na wszystkich poziomach struktury samorządowej Mazowsza, za pośrednictwem różnych komitetów wyborczych, współpracujących ze sobą. Były to:
1. Komitet Wyborczy Wyborców Krajowa Wspólnota Samorządowa, powołany głównie do rejestracji list kandydatów do Sejmiku Mazowieckiego, ale posiadający także zdolność rejestracji list i kandydatów do wszystkich szczebli władz samorządowych Mazowsza i całej Polski. A oto ilość kandydatów i uzyskanych mandatów:
24 listy i 183 kandydatów do 9 sejmików wojewódzkich: 1 mandat (w Sejmiku Pomorskim), w tym do Sejmiku Mazowieckiego 71 kandydatów (listy we wszystkich okręgach);
255 kandydatów do 7 rad powiatowych: 21 radnych;
414 kandydatów do 15 rad miejskich Mazowsza: 35 radnych;
11 kandydatów na burmistrzów miast: 5 burmistrzów,
197 kandydatów do 23 rad gmin Mazowsza: 49 radnych;
13 kandydatów na wójtów gmin: 4 wójtów.
– Łącznie w 11 powiatach ziemskich Mazowsza (głównie w wołomińskim, płockim, płońskim, pruszkowskim, piaseczyńskim, kozienickim i radomskim) zarejestrowano 890 kandydatów i uzyskano 105 mandatów, co stanowi 7,7% udziału w radach różnych szczebli samorządowych tych powiatów. Daje to 27 członków ścisłego kierownictwa władz powiatowych, miejskich i gminnych, w tym 2 przewodniczących rad powiatowych i 2 wicestarostów. W wyborach bezpośrednich uzyskano stanowiska 5 burmistrzów i 4 wójtów.
2. Komitet Wyborczy Wyborców Warszawska Wspólnota Samorządowa, utworzony w ramach Porozumienia Warszawskiego „Wspólnota Samorządowa”, powołany głównie do rejestracji list kandydatów do Rady Warszawy, posiadający także zdolność rejestracyjną do 18 dzielnic Warszawy. A oto ilość kandydatów i uzyskanych mandatów:
do Rady Warszawy – 91 kandydatów (we wszystkich okręgach);
do rad dzielnicowych – 142 kandydatów w 6 dzielnicach:
- 1 radny, Wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Wilanów.
3. Komitety Wyborcze rejestrowane lokalnie przez grupy członków WSWM lub organizacje, najczęściej od lat współpracujące ze Wspólnotą Mazowiecką, ale chcące uczestniczyć w wyborach pod własnym, znanym z poprzednich wyborów, szyldem. A mianowicie:
Komitety w a r s z a w s k i e (dzielnicowe):
1. KWW Praska Wspólnota Samorządowa,
2. KWW Stowarzyszenie Obywatelskie w Ursusie,
3. KWW Stowarzyszenie Nasz Ursynów,
4. KWW Wspólnota Samorządowa Nasze Miasto (Bemowo),
5. KWW Wspólnota Dzielnicy Włochy,
6. KWW Ochocka Wspólnota Samorządowa,
7. KWW Dla Rembertowa i KWW Lepszy Rembertów,
8. KWW Wspólnota Samorządowa Gospodarność (Białołęka).
– Łącznie w 8 dzielnicach Warszawy zarejestrowano 384 kandydatów i uzyskano 51 mandatów, co stanowi 26 % udziału we władzach tych dzielnic, a 12,5% w całej Warszawie, w tym uzyskano stanowiska: 3 burmistrzów dzielnic i 2 wiceburmistrzów oraz 3 przewodniczących i 4 wiceprzewodniczących rad dzielnicowych Warszawy.
Komitety m a z o w i e c k i e:
1. KWW Samorządowe Porozumienie Pruszkowskie,
2. KWW Nasz Piastów – Wspólnota Samorządowa,
3. KWW Gminno-Powiatowa Wspólnota Samorządowa (Wyszków),
4. KWW Wspólnota Samorządowa Powiatu Otwockiego,
5. KW Forum Samorządowe Gmin (pow. warszawski zachodni),
6. KWW Twoje Łomianki (pow. warszawski zachodni),
7. KWW Wspólnota Samorządowa-Razem (Mińsk Maz.),
8. KWW Forum Samorządowe (Żyrardów),
9. KWW Wspólnota Samorządowa Powiatu Sochaczewskiego,
10. KWW Ciechanowska Wspólnota Samorządowa,
11. KW Gostynińska Wspólnota Samorządowa,
12. KWW Ziemi Mławskiej,
13. KW Wspólnota Ziemi Szydłowieckiej.
- Ilość zarejestrowanych kandydatów i uzyskanych mandatów:
320 kandydatów, do 8 rad powiatowych: 43 radnych;
432 kandydatów, do 16 rad miejskich: 91 radnych;
165 kandydatów, do 18 rad gminnych: 45 radnych.
– Łącznie w 11 powiatach ziemskich Mazowsza zarejestrowano 917 kandydatów i uzyskano 179 mandatów, co stanowi 12 % udział we władzach różnych szczebli samorządowych tych powiatów. Daje to ponad 30 członków ścisłego kierownictwa władz powiatowych, miejskich i gminnych, w tym funkcje 1 starosty, 2 wicestarostów, 1 prezydenta i 7 burmistrzów miast oraz 4 wójtów.
P o d s u m o w a n i e
Po wnikliwym zapoznaniu się z wynikami wyborczymi Wspólnoty Mazowieckiej i współpracujących z nią organizacji obywatelskich można powiedzieć, że ruch samorządowy obywatelski rośnie w siłę i zyskuje coraz to większe obszary władzy samorządowej na Mazowszu, tak jak i w całej Polsce. Potwierdza to fakt, że aparaty propagandowe partii parlamentarnych, świadome niechęci wyborców do upartyjnienia samorządów lokalnych, używały w kampanii 2010 roku tanich chwytów reklamowych, typu: „Nie róbmy polityki, budujmy Polskę!” – Byle tylko utrzymać swoją pozycję w samorządach.
Warto sobie uświadomić, że na scenie samorządowej Mazowsza nie ma drugiego takiego ugrupowania obywatelskiego jak Wspólnota Mazowiecka, które mogłoby nawiązać walkę z partiami parlamentarnymi o mandaty wyższych szczebli samorządu terytorialnego, a więc radnych sejmiku mazowieckiego, prezydentów i radnych miast mazowieckich na prawach powiatów, radnych dzielnic Warszawy, radnych powiatów ziemskich czy radnych i burmistrzów innych większych miast mazowieckich.
Osiągnięte w 2010 roku wyniki wyborcze naszej Wspólnoty, choć nie wszędzie satysfakcjonujące, mogą dla nas stanowić podstawę i motywację do dalszej pracy, kształtującej bardziej obywatelski charakter sceny samorządowej w Warszawie i na Mazowszu. Niedobrze byłoby jednak, gdybyśmy z tej ważnej dla nas „próby sił” nie wyciągnęli konstruktywnych wniosków, a całość naszego zmagania skwitowali znanym powiedzeniem: „mogło być lepiej, ale nie było najgorzej!”… i spoczęli na laurach, aż do następnego roku wyborczego 2014.
Gdzie, zatem, tkwią rezerwy naszych szans na przyszły sukces wyborczy? – Czy jest to pole zajęte przez partie parlamentarne, czy raczej przez pozostałe ugrupowania, które w wyborach do sejmiku mazowieckiego uzyskały łącznie zaledwie 10,5% głosów, a do Rady Warszawy tylko 15%? A może istnieje inny obszar potencjału wyborczego, niż tylko elektoraty uczestniczące dzisiaj w wyborach samorządowych?
Przyszłością Wspólnoty Samorządowej jest elektorat uśpiony – zniechęcony do partycypacji wyborczej – świadomy potrzeby odpartyjnienia samorządów, ale bez wiary w sukces ugrupowań obywatelskich, pozbawionych wsparcia medialnego i finansowego z budżetu państwa.
Wyborca nie lubi przegrywać. Stawia tylko na tych, którzy mogą zwyciężać. – A pokonywać najsilniejszych można tylko wtedy, gdy prowadzi się „akcję wyborczą” przez całą kadencję, tak by wyborca dobrze wiedział o istnieniu obywatelskiej alternatywy politycznej. Wspólnota Samorządowa dysponuje poza tym atutem apartyjności, co eliminuje obawy, że w jej pracy samorządowej będą dominować interesy „centralnego biura politycznego”, dbającego głównie o krajową czy regionalną popularność własnego ugrupowania politycznego. – Samo „odsuwanie partii od koryta” jednak nie wystarczy! Musi za tym iść realizacja programów środowiskowych, rzeczywiście trafiających w potrzeby ludzkie i permanentny kontakt naszych liderów z mieszkańcami.
W planach poszerzenia elektoratu Wspólnoty Samorządowej nie możemy stawiać li tylko na zjednoczenie sił ugrupowań, które notorycznie przegrywają batalię o samorządy. Takie wysiłki są z góry skazane na niepowodzenie!!! – Dlaczego?!… – Bo suma biedy i niepowodzeń to tylko jeszcze większa bieda i wręcz totalne niepowodzenie! Tym bardziej, że większość z tych ugrupowań to małe, konkurujące ze sobą partie lub akcje wyborcze pojedynczych polityków. Na pewno nie jest w ich interesie rozpłynięcie się w „zjednoczonych siłach wyborczych” Wspólnoty. Mogą tylko markować współpracę, a na kilka tygodni przed wyborami zrujnować cały wspólny dorobek, wyciągając kandydatów z naszych list, co może skutecznie zakłócić proces rejestracji wyborczej kandydatów Wspólnoty. Taka praktyka jest nam dobrze znana z przeszłości. Ruchy wyborcze celebrytów politycznych z kolei, są do tego stopnia „skażone” ambicjami swoich liderów, że o jakiejkolwiek współpracy wyborczej nie może być mowy. Tym bardziej, że są to najczęściej krótkotrwałe akcje wyborcze.
Główny nacisk należy, zatem, położyć na rozbudowę własnych struktur wspólnotowych, skupiając ludzi rozumiejących potrzebę uwolnienia samorządów od polityki krajowej i ich odpartyjnienie, ludzi aktywnych bardziej zawodowo niż politycznie, a potrzebujących wsparcia organizacyjnego. Trzeba też podejmować próby jednoczenia sił ugrupowań poza partyjnych, wspólnotowych, obywatelskich, które od lat osiągają lokalnie sukcesy, po to by razem z nimi, wspólnie, w przyszłości sięgać po sukcesy na wyższych poziomach struktury samorządowej.
Janusz Ściskalski




Paweł Dąbrowski
Janusz Ściskalski